Recenzje

W japońskim klimacie. Kwiat Wiśni – recenzja

Jak wiecie, zwykle staram się brać patronaty nad większymi grami, bo to właśnie takie pozycje  częściej lądują na moim stole. Niewielkich tytułów mam coraz mniej, a grywam w nie najczęściej w tygodniu, gdy nie zawsze jest czas i siła na coś skomplikowanego. Owszem, w weekend pomiędzy większymi tytułami pojawiają się lżejsze przerywniki, ale i to nie jest regułą. Przykładem takiego przyjemnego fillera jest właśnie Kwiat Wiśni, czyli nowa propozycja od Foxów. Nie tylko posiada krótką choć angażującą rozgrywkę, ale jest również urzekający pod względem wykonania. Wejdź na pokład

Recenzje

W poszukiwaniu złota. Wyprawa do El Dorado – recenzja

Osoby lubiące deckbuilding ostatnio zdecydowanie mają w czym wybierać. To już właściwie 3 tydzień z kolei, gdy piszę o tytule bazującym na tej mechanice. A przecież to nie wszystkie gry, jakie pojawiały się w sprzedaży. Po zeszłotygodniowym Pojedynku Superbohaterów  pora na zmianę klimatu – pelerynę i supermoce zamieniamy na maczetę i kompas. Sama Wyprawa do El Dorado to tytuł pierwotnie wydany w 2017 roku. Wydawnictwo Nasza Księgarnia postanowiło (jak to ma w zwyczaju) zmienić jej wersję graficzną, dzięki czemu polski rynek jest pierwszym na świecie, na którym pojawiła się wersja z kreską Vincenta Dutraita. Możecie kojarzyć tego pana choćby z Nowego Jorku 1901 czy jeszcze ciepłego Space Gate Odyssey. Wejdź na pokład

Recenzje

Pokonać superłotrów. Recenzja Pojedynek superbohaterów!

Wygląda na to, że jesień upływa mi pod znakiem deck buildingu. Jeszcze niedawno Brzdęk, a obecnie jestem trakcie testowania Wyprawy do El Dorado. I jak już wspominałem, lubię tę mechanikę, choć w trochę mniej oczywistym wydaniu niż „mielenie kart”. Mimo to przyznam, że zostawiam sobie miejsce na wyjątki od tej reguły. I taką grą jest właśnie dzisiejszy tytuł. Pojedynek superbohaterów jest dokładnie tym, czym chce być. A chce być grą lekką i przyjemną, doprawioną oprawą graficzną ze stajni DC Comics. Wejdź na pokład

Recenzje

Uciekając przed smokiem. Recenzja Brzdęk!

Lubię gry, w które mechanika deck buildingu jest wpleciona w interesujący sposób. Mimo, że na początku bardzo podobał mi się Dominion, to po kilku partiach okazał się dla mnie po prostu „mieleniem” kart, z którego nie czułem żadnej satysfakcji. Nie twierdzę bynajmniej, że to tytuł niewarty uwagi, ale z pewnością nie jest to gra dla mnie. Odwrotnie było z Wiertła Skały Minerały, gdzie oprócz rozbudowy talii staramy się spełniać cele. Musimy również wiercić, by zdobywać minerały, które z kolei pozwalają na zakup dodatkowych kart. W tę kategorię wpisuje się również Brzdęk, o którym z pewnością już słyszeliście. Jest to świetna gra, która w 2018 roku zdobyła nagrodę Gry Roku oraz Gry dla całej rodziny – moim zdaniem zasłużenie. Okres oczekiwania na nadchodzące dodatki wydaje się być idealnym momentem na powrót do wykradania skarbów ze smoczego skarbca z użyciem właśnie deck buildingu. Wejdź na pokład