Recenzje

Calico – recenzja

Mógłbym do znudzenia powtarzać, że lubię gry logiczne. I tak właśnie zrobię: powtórzę to znowu. Lubię gry logiczne. 

Jeszcze bardziej lubię gry logiczne z kafelkami. Najwyżej w hierarchii stoją jednak gry logiczne z kafelkami i kotami. I w ten oto pokrętny sposób docieramy do Calico. Już w Najlepszej Grze o Kotach ta tematyka mnie kupiła ( choć głównie za sprawą moich dwóch kocic, które mnie do niej namówiły), dlatego przyznam, że co do Calico miałem olbrzymie oczekiwania. I to nie tylko pod kątem samej rozgrywki, ale i jej kociej otoczki. 

Choć nauka nie znalazła jeszcze odpowiedzi na pytanie, dlaczego koty tak bardzo lubią kołdry, Wy poniżej znajdziecie odpowiedzi na inne: czy Calico spełniło moje oczekiwania i czy warte jest polecenia? Zapraszam do recenzji. Czytaj więcej

Recenzje

Influentia – recenzja

Mimo, że gry z trick-takingiem nie cieszą się w Polsce ogromną popularnością, ja bardzo je lubię. Całe szczęście moja grupa również podziela tę sympatię, więc zawsze chętnie testujemy tytuły z tą mechaniką. Przez ostatnie trzy lata przez nasz planszodomówkowy stół przewinęło się wcale niemało gier trick-takingowych, a na wzrost ich popularności z pewnością miała wpływ Załoga. Mimo, że niedawno otrzymała Kennerspiel des Jahres, mnie wciąż brakowało jednak większej gry do której trick-taking byłby choćby zgrabnie wpleciony. I oto dzięki Stork Games na polskim rynku pojawiła się Influentia. O tym komu i dlaczego polecam ten tytuł, dowiecie się czytając recenzję. Czytaj więcej

Recenzje

Polynesia – recenzja

Jakiś czas temu przygotowałem zestawienie najpiękniejszych gier w swojej kolekcji. Od tego czasu pojawiło się w sporo nowych, które śmiało mogłyby do niego dołączyć. I właśnie jedną z nich jest Polynesia, z którą chciałbym Was dziś bliżej poznać. Jeśli nie słyszeliście o tym tytule, jest to nieskomplikowana gra o strategicznej głębi i pięknej oprawie graficznej. W Polsce gra pojawiła się dzięki Stork Games, które odpowiada za dystrybucję i polską wersję elementów.

Tahitański alfabet składa się jedynie z trzynastu liter, ja jednak użyję wszelkich dostępnych, aby zapoznać Was bliżej z Polynesią, a zapewniam, że warto. Zapraszam do recenzji. Czytaj więcej

Recenzje

Bestiariusz – recenzja

W mojej kolekcji od zawsze jest miejsce dla mniejszych tytułów. Podczas cotygodniowej sobotniej planszodomówki ogrywamy zwykle dwie większe gry. Czas pomiędzy nimi wypełniają nam mniejsze tytuły, które możemy rozegrać w 20 – 30 minut. Konkurencja w tej kategorii jest duża, dlatego jej nowi przedstawiciele nieczęsto pozostają w mojej kolekcji na stałe. Zdarzają się jednak wyjątki i takim właśnie okazał się Bestiariusz.

Jeśli jesteście ciekawi fantastycznych zwierząt i jak je zagrać, (by najlepiej punktowały), zapraszam do recenzji. Czytaj więcej