Recenzje

Babylonia – recenzja

Ostatnią grą Reinera Knizii, jaką dla Was recenzowałem był Pchli Cyrk. Wspominałem wówczas, że bardzo lubię gry tego autora i choć często miesza on wcześniej wykorzystane pomysły w swoich tytułach, to wiele z nich potrafi się wspólnie odnaleźć w jednej kolekcji. Warto jednak pamiętać, że Knizia to nie tylko proste liczbowe fillery. Dziś oceniam dla Was Babylonię, która jest tego świetnym przykładem.

Abstrakty doskonale odnajdują się w moim zbiorze i od pierwszej partii nie miałem wątpliwości, że i Babylonia zostanie ze mną na dłużej. Jeśli jesteście ciekawi, czym ten tytuł przekonał mnie do siebie tak szybko, zapraszam na recenzję.

Ilość graczy: 2-4
Czas rozgrywki: ok. 45 min
Główne mechaniki: tile placement, network building
Stopień skomplikowania: (w pięciostopniowej skali): 🎲

Babylonia – krótki opis zasad

W Babylonii przejmujemy kontrolę nad jednym z czterech klanów i staramy się zapewnić połączenia między miastami na planszy. Każdą turę rozpoczynamy z pięcioma żetonami, oznaczonymi jednym z trzech symboli szlachty lub symbolem rolników.

Na planszy znajdziemy losowo rozłożone kafelki miast i pól uprawnych oraz znaczniki zigguratów. Cała mechanika opiera się na wykładaniu obok nich odpowiednich żetonów, a robić to możemy w dwóch konfiguracjach: albo dwa dowolne żetony, albo trzy żetony rolników.

Zawsze, gdy wyłożymy żeton obok zigguratu, na nasze konto wpada tyle punktów, przy ilu zigurratach mamy przynajmniej jeden żeton. Gdy wszystkie pola przyległe do danego zigurratu zostaną zapełnione, osoba, która ma tam najwięcej żetonów otrzymuje kartę zigurratu. Zapewnia ona przydatną umiejętność, np. zwiększenie limitu posiadanych żetonów, czy natychmiastowy zastrzyk punktów zwycięstwa.

Na kafelkach miast widnieją symbole odpowiadające tym na żetonach. Podobnie, jak w przypadku zigguratów, gdy miasto zostaje całkowicie otoczone, następuje rozpatrywanie jego efektu. Każdy gracz otrzymuje punkty za każdy swój żeton o identycznym symbolu, jak na kafelku miasta, który przylega bezpośrednio lub jest połączony z miastem ciągiem żetonów. Następnie osoba z największą liczbą przylegających żetonów zdobywa żeton miasta, a wszyscy gracze otrzymują punkty zależnie od ilości zebranych do tej pory miast.

Ostatnim elementem na planszy są pola uprawne. Tym razem wykładamy żeton bezpośrednio NA kafelek, spełniając przy tym dwa warunki. Po pierwsze na pole możemy wyłożyć jedynie żeton rolnika, po drugie obok pola musi znajdować się już inny nasz żeton. Jeśli na kafelku pola znajduje się wartość liczbowa, po wyłożeniu tam rolnika, natychmiast otrzymujemy punkty. Jeśli będzie tam symbol miasta, przybywa nam tyle punktów, ile kafelków miast zgromadzili łącznie wszyscy gracze.

Gra kończy się, gdy któremuś z graczy zabraknie żetonów, lub na planszy pozostanie co najwyżej jeden kafelek miasta.

Babylonia – krótka recenzja

Niewątpliwą zaletą Babylonii jest jakość wykonania większości elementów. Plansza jest duża, oprawiona ładną szatą graficzną, a co najważniejsze jest wyraźna i czytelna. Żetony wykonano z drewna, a kafelki zigurratów z grubej tektury. Myślę, że minie wiele partii, zanim zauważę na nich ślady zużycia. Elementów jest niewiele, więc samo przygotowanie rozgrywki jest błyskawiczne.

Pozostając przy wykonaniu, za największą wpadkę tego tytułu uważam drewniane stojaki na żetony. Są płaskie, a miejsca na żetony za szerokie. Cała ta dziwna konstrukcja sprawia, że czasem walka o zigurraty zamienia się w walkę z wypadającymi żetonami. Regularnie spadają one ze stojaków, ujawniając swoją tożsamość przed przeciwnikami. Zdarzało mi się, że próbując podnieść dwa żetony, wypadały trzy pozostałe i przyznam szczerze, że ostatnią partię rozegrałem trzymając żetony w dłoniach.

Taka drobnostka nie wpływa jednak znacząco na masę przyjemności, jaką daje rozgrywka. Niewielka liczba zasad i brak zbędnej ikonografii sprawiają, że Babylonia to gra z kategorii „easy to learn, hard to master”. Losowy układ kafelków i niewygórowany czas rozgrywki zapewniają temu tytułowi dużą regrywalność i nawet grając kilka dni z rzędu nie czułem znużenia

Mogłoby się wydawać, że Babylonia, to tylko naprzemienne wykładanie żetonów na planszę. I nawet jeśli rzeczywiście tak jest, to oprócz tego w pakiecie dostajemy całą masę strategicznego kombinowania. Możemy otaczać zigguraty i walczyć o umiejki, które zapewniają lub budować długie połączenia między miastami, bądź postawić na kilka mniejszych. Możemy zgarniać pola dające punkty zwycięstwa, przejmować miasta oddalone od innych graczy, lub próbować podłączać się do ich punktacji. Tak naprawdę ilu graczy – tyle strategii.

Jeśli chodzi o negatywną interakcję, to dawkują ją sami gracze. I tak w jednej partii możemy skupić się na realizacji własnych planów, by już w kolejnej blokować połączenia naszych przeciwników. Nie zdarzyło mi się również znaleźć w sytuacji bez wyjścia. Możliwość wyłożenia trzech żetonów rolników sprawia, że nawet jeśli ktoś postawił swój żeton w niefortunnym dla nas miejscu, możemy łatwo zbudować nowy szlak.

Całość dopełniają karty z umiejętnościami zigguratów. Są one na tyle zróżnicowane, że stanowią wsparcie dla w zasadzie każdej obranej strategii i pozwalają dostosować się do zmieniającej się na planszy sytuacji. A zazwyczaj dzieje się na niej dużo – punktacja jest natychmiastowa, a wprawni gracze wykonują swoje tury w zasadzie bez większych przestojów. Odniosłem jedynie wrażenie, że dwie karty do wariantu zaawansowanego są trochę kiepsko zbalansowane w stosunku do pozostałych.

Babylonia – składy osobowe

Planszę podzielono na trzy główne obszary, oddzielone od siebie rzekami Eufrat i Tygrys. Ze wszystkich trzech korzystamy jedynie grając w składzie czteroosobowym, w mniejszej grupie używamy jedynie dwóch.  Zależnie od liczby grających skalujemy również ilość żetonów.

Jeszcze bardziej, niż na planszę, liczba grających wpływa na charakter samej rozgrywki. Grając w parze partia jest dynamiczna, bardziej pojedynkowa. Ze względu na mniejszą ilość żetonów na planszy, rzadziej otaczamy zigguraty, a raczej skupiamy się na obranym przez siebie kierunku, sporadycznie przyłączając się do punktacji przeciwnika. Dużo częściej dochodzi też do remisów przy rozpatrywaniu kafelków miast, na planszy nie czuć ścisku, a gra najczęściej kończy się wyczerpaniem zapasu żetonów jednego z graczy.

Grając we trójkę z każdą turą na planszy robi się tłoczniej, a miasta i zigguraty zamykane są szybciej. Ruchy przeciwników równie często, co krzyżują nasze plany, tak tworzą nowe okazje do podłączenia się pod ich punktację. Dużo częściej tworzone są krótsze ciągi żetonów. Trzeba więc pilnować, aby przeciwnik jednym żetonem nie odciął nam dostępu do upatrzonego kafelka. Jako że miasta zamykane są częściej, w ostatniej fazie rozgrywki na wartości zyskują pola uprawne punktujące właśnie liczbę miast.

W obu składach grało się równie emocjonująco i pomimo odmiennych wrażeń z rozgrywki, trudno mi wybrać lepszy wariant.

Podsumowanie

Babylonia to dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie, którym Reiner Knizia ponownie udowadnia, że potrafi się odnaleźć nie tylko w prostych karciankach. Zdecydowanie czuć tutaj jego inne tytuły, a podczas partii wróciłem wspomnieniami do Samuraja, którego również bardzo lubię. Niewielka liczba zasad idąca w parze z kombinowaniem sprawiają, że każda kolejna rozgrywka jest równie emocjonująca. Całość świetnie działa zarówno w parze, jak i w większym składzie, a dodatkowo gra jest niezależna językowo, dzięki czemu Babylonia sprawdzi się w każdej kolekcji. Ja polecam tę grę w 100%. No, może w 99%… przez te nieszczęsne stojaki na żetony.

Plusy:
– emocjonująca rozgrywka
– miła dla oka plansza główna
– dobrze się skaluje w zależności od liczby graczy
– downtime pojawia się bardzo sporadycznie

Minusy:
– stojaki na żetony
– słabo zbalansowane dodatkowe karty zigurratów

Chcesz wiedzieć jak oceniam gry? Kliknij tutaj! 

Czy gra zostaje w kolekcji? Tak – z pewnością będę do niej od czasu do czasu wrócał.
Czy kupiłbym grę samodzielnie? Nie bez spróbowania, ale po zagraniu na pewno.
Liczba partii na dzień recenzji: 5
Moja ocena BGG: 8

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *