Recenzje

Zbudowałem kopalnię. GRAmy w Ilos!

W Ilos od Funiverse wcielamy się w rolę zamożnych handlarzy, kierujących flotą statków. Z pomocą zatrudnionych przez siebie odkrywców będziemy przemierzać ruiny, badać starożytne kopalnie i zakładać w nich swoje plantacje. Podczas rozgrywki przyjdzie nam także zmierzyć się z piratami i budować fortece lub stragany. Wykorzystując swe znajomości będziemy także zmieniać na rynku ceny towarów, a wszystko po to by jak najwięcej zarobić.

Ilość graczy: 2-5
Czas rozgrywki: około 45 minut
Główne mechaniki: zarządzanie ręką, tile placement
Skomplikowanie zasad: 🎲🎲 (w pięciostopniowej skali)

Na początku rozgrywki otrzymujemy elementy gracza – statki, odkrywców, zasłonkę, planszetkę do zaznaczania ilości produkowanych zasobów i 5 kart startowych. Przed rozpoczęciem musimy także przygotować stos kafli wysp na których będziemy budować swoje plantacje i stawiać budynki – po 4 na gracza.
 
W trakcie gry będziemy wspólnie budować wyspę – mamy tu do czynienia z tile placementem, a same kafle terenu muszą się ze sobą zgadzać i tworzyć spójny krajobraz. Ich ilość jest ograniczona, więc może się zdarzyć, że nie będziemy w stanie dołączyć się do wyspy do której planowaliśmy. Na początku wykładamy 3 tworząc obszar eksploracji. Każdy z graczy wybiera jeden po czym dokłada go na środek, razem ze swoim statkiem, umieszczając go na jednym z brzegów – w taki sposób powstaje wyspa startowa. W miejsce zabranego kafelka odkrywa się kolejny.
W trakcie swojej tury gracz wykonuje maksymalnie 3 akcje:
  • zagranie karty akcji – pozwalają nam one na budowanie na wyspach plantacji, budynków, dostawianie nowych kafli wysp i przesuwanie naszych statków. Mechanizm jest tu podobny jak w karcianym Puerto Rico – karta jest zarówno akcją jak i walutą, którą płacimy. Jedyną akcją, która ma limit jest akcja zmiany ceny na rynku. Gracz może zagrać w trakcie swojej tury tylko jedną taką akcję, a w trakcie gry można zagrać ją jedynie 8 razy. Poza tym wyjątkiem, w swojej turze możemy zagrywać dowolną ilość kart akcji, tak długo jak mamy możliwość ich opłacenia.
  • produkcja zasobów – w tej fazie jedynie pobieramy określoną ilość zasobów, która znajduje się na naszej planszetce gracza
  • dobranie kart na rękę – każdy gracz standardowo dobiera 3 karty, ale ta liczba może wzrastać – każdy statek i każdy fort dają nam jedną dodatkową kartę.
 

Gra kończy się w momencie, gdy jeden z graczy wyłoży ostatniego odkrywcę na planszę. Pozostali gracze dogrywają swoje tury by wszyscy mieli ich równą liczbę i podliczamy wartość swoich zasobów zgodnie z tabelą cen rynkowych. Gracz, którego zasoby były najwięcej warte wygrywa.

Szczerze Wam napiszę, że mam mieszane uczucia co do Ilosa. Sama gra pod względem wizualnym i jakości komponentów jest ŚWIETNA. Kafle wysp są grube, podobnie jak żetony zasobów, więc obawa, że z kolejnymi rozgrywkami się zużyją jest niewielka.
 
Podoba mi się mechanizm rynku. Fakt, że możemy zmienić cenę towarów jedynie 10 razy rzutuje na rozgrywkę, tym bardziej jeśli zbieramy inne zasoby niż nasi przeciwnicy. Musimy tutaj zmierzyć się też z losowością w dociągu kart, co może być trochę problematyczne. Mimo że im dłużej trwa rozgrywka tym więcej tych kart będziemy dobierać to zdarzały się mi sytuacje kiedy liczyłem na daną kartę, ale po prostu jej nie dostawałem. Dostawali ją za to moi przeciwnicy, którzy z niej ochoczo korzystali, budując kolejną plantację lub przemierzając ruiny by zdobyć złoto.

A jak w parze?

Podczas gry na dwie osoby nie ma dużych zmian – zmienia się jedynie liczba kafli, bo w tym wariancie będziemy używać ich tylko 8 (z 20 które znajdziemy w pudełku). Czy ten wariant czymś mnie zachwycił? Niekoniecznie. W dwie osoby gra się bardzo podobnie jak w innych składach, więc jeśli jedyną Waszą wątpliwością związaną z tym tytułem jest to czy ten tytuł działa na dwie osoby to nie macie czego się obawiać. Jedynym minusem, który można tutaj wytknąć jest to, że jak już wspomniałem wyciągamy do gry jedynie 8 kafli, przez co niektóre pola mogą się pojawić rzadziej niż podczas rozgrywki dla większej liczby graczy.
Sama rozgrywka działa. Nie mam tu żadnych zastrzeżeń, ani niczego co mógłbym wytknąć. Mimo początkowego zadowolenia, po kilku rozgrywkach stwierdzam, że niezbyt chętnie wrócę do tego tytułu. Nie dlatego, że coś w nim nie gra, ale po prostu jest dla mnie zbyt… rodzinny i nie czuję, że mam w nim jeszcze coś do odkrycia. Z pewnością jednak spodoba się tym, którzy lubią ładne i mniej skomplikowane gry.
 
Nie mam problemu z takimi tytułami, ale jeśli grywam w tytuły rodzinne to lubię takie mające dodatkowy element, który mnie jakoś do danej gry przyciąga. Przykładowo w Sagradzie (już niedługo wydana będzie przez Foxgames) mamy pewną interakcję z innymi graczami i rywalizujemy o kostki by zapełnić swój witraż, a w Śnie od Naszej Księgarni  mamy pewny element dedukcji z którym musimy sobie podczas rozgrywki poradzić. Ba, ostatnio spodobało mi się nawet Kto to zrobił od Rebela, czego totalnie się nie spodziewałem. I mimo że jestem w stanie obiektywnie ocenić, że Ilos jest grą dobrą i z pewnością znajdzie swoich odbiorców, którzy będą z niego zadowoleni, to po prostu do mnie nie trafia.