Recenzje

Monster Bar – recenzja

Gry z draftem są na moim stole zawsze mile widziane, dlatego tym chętniej testuję dla Was tytuły z tą mechaniką. Ostatnio mogliście przeczytać recenzję Nowego Wspaniałego Świata, który do dzisiaj budzi moje mieszane uczucia. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej nowej propozycji od Granny czyli Monster Bar. To ciekawy rodzinny tytuł, który dostarczy dobrej zabawy zarówno dzieciom, jak i rodzicom. Jeśli chcecie dowiedzieć więcej, zapraszam do recenzji.

Ilość graczy: 2-5
Czas rozgrywki: ok. 30 min
Główne mechaniki: set collection
Stopień skomplikowania: (w pięciostopniowej skali): 🎲

Monster Bar – krótki opis zasad

Jedyne, co musicie zrobić, aby przygotować rozgrywkę w Monster Bar, to wziąć planszetkę i w zależności od liczby grających odrzucić odpowiednią ilość kart z talii. To tyle.

Od teraz aktywny gracz odkrywa w swojej turze wierzchnią kartę z talii. Następnie ma dwie możliwości: dołożyć tę kartę do planszetki swojej, lub do planszetki przeciwnika. Karty przedstawiają 10 rodzajów potworów, z czego każdy ma inne zastosowanie. Większość z nich zbierać będziemy, aby tworzyć punktujące sety. Karta skonstruowana jest tak, aby od razu było wiadomo, jak zapunktuje i ile jej sztuk musimy zebrać. A działa to bardzo prosto, np. 4 zebrane karty Mistrza Pizzy przyniosą nam 12 punktów. Są też potwory, których nagromadzenie zbyt wiele nie jest korzystne, jak choćby Mistrz Drinków. Mając dwie jego karty zgarniemy 10 punktów, jednak 4 i więcej ukarzą nas punktami ujemnymi.

W talii znajdziemy też karty Krytyka Kulinarnego i Wyróżnienia, które zebrane w parę pozwolą nam użyć ich jako jokera lub też usunąć niechcianą kartę z naszych setów. Inną ciekawą kartą jest Nieproszony Gość, którego po odkryciu musimy zamienić z kartą obecną już w barze (na planszetce) innego gracza.

Same planszetki posiadają miejsca trzy karty. Dwa z nich mogą zapełnić inni gracze dokładając karty odkryte w swojej turze. Dzięki temu często będziemy rozpoczynać własną turę z częściowo już zapełnioną planszetką. W momencie, gdy dołożymy do niej trzecią kartę, nasza tura kończy się i odkrywanie kart zaczyna kolejny gracz.

W ten sposób gramy do momentu wyczerpania się talii.

W skrócie: Odkrywamy karty, które następnie zagrywamy na planszetki swoje lub przeciwników by zdobyć najlepiej punktujące sety.

Monster Bar – krótka recenzja

Monster Bar to nieskomplikowana rodzinna gra w której gromadzimy pracowników swego potwornego baru. W gruncie rzeczy rozgrywka stanowić może bardzo dobre wprowadzenie do mechaniki set collection, bo właśnie na niej opiera się cała gra. Każdy zestaw pracowników punktuje w inny sposób, co dodatkowo opisano na kartach.

Najciekawszym elementem rozgrywki jest fakt, że odkrywane karty możemy zagrywać na planszetki swoje lub przeciwników. Niektóre karty, jeśli nazbieramy ich zbyt wiele przynoszą na koniec rozgrywki punkty ujemne, co wykorzystujemy do zepsucia planów naszym przeciwnikom. Co więcej, dokładając karty do baru innych graczy sprawiamy, że zaczynają oni swoją turę z częściowo zajętą planszetką, co znacznie zmniejsza ich pole manewru.

Dzięki temu, że zasady gry są naprawdę proste, gra świetnie sprawdzi się w gronie rodzinnym. Z doświadczenia wiem, że Monster Bar przypadł do gustu zarówno młodszym jak i starszym osobom – również tym, którzy nie mają doświadczenia w grach karcianych. Dzięki przypominajkom na kartach nie trzeba zapamiętywać sposobów punktowania, które już podczas pierwszej partii są zrozumiałe. My graliśmy w nią również w naszej standardowej geekowej grupie, gdzie sprawdziła się jako bardzo lekki przerywnik.

Wiecie, że zwykle nie przepadam za rozgrywkami w większą liczbę osób i moim stałym składem są 2 i 3 osoby. Jednak Monster Bar zyskuje z dodatkowymi osobami przy stole. Grając w parze mamy tylko dwie możliwości: zagrać odkrytą kartę do siebie lub do drugiej osoby. Każdy kolejny gracz przy stole to kolejne dwa miejsca, w które możemy zagrać niechciane przez nas karty. W większej ekipie ten aspekt wypada zdecydowanie lepiej, śledzenie na bieżąco jakie karty zbierają inni zmniejsza odrobinę dynamizm rozgrywki.

Tym, co w rodzinnym gronie będzie zapewne uznane za zaletę, a mnie z kolei trochę przeszkadzało jest fakt, że mimo skalowania talii, gromadzenie setów zwykle nie jest trudne. W talii znajdziecie kartę Mistrza Kuchni dającego 7 punktów o ile zgromadzicie przynajmniej 1 kartę z każdego rodzaju. I nawet to prawie zawsze się udaje. Jeśli dodamy do tego zestaw dwóch kart, które w parze pozwalają pozbyć się niechcianych potworów i Nieproszonego Gościa, który podkrada nam karty z innych barów, kształtuje nam się obraz gry typowo rodzinnej. Gry, w której wyniki końcowe zazwyczaj nie są drastycznie różne, co z pewnością przypadnie do gustu najmłodszym graczom. Obawiam się tym samym, że ci bardziej zaawansowani mogą nie znaleźć tu dla siebie niczego ciekawego.

Podsumowanie

Monster Bar to rodzinna propozycja wprowadzająca graczy do mechaniki set collection. Niewielkie skomplikowanie i urocze ilustracje sprawiają, że jest to świetny tytuł do grania rodzinnego lub z osobami początkującymi. Możliwość zagrywania kart na planszetki przeciwników wprowadza ciekawą interakcję, jeśli jednak jesteście przyzwyczajeni do grania w trudniejsze tytuły, sięgnijcie po inne gry od Granny. Ja partii w Monster Bar nie odmówię, ale sam niekoniecznie ją zaproponuję.

Plusy:
– możliwość zagrywania kart do siebie lub do przeciwników
– dobre wprowadzenie do mechaniki set collection
– nieskomplikowane zasady, dzięki czemu dobrze sprawdzi się podczas rodzinnego grania
– bardzo dobrze działa w większym gronie

Minusy:
– zbyt duża liczba kart, przez co zdobywanie setów nie stanowi wyzwania

Chcesz wiedzieć jak oceniam gry? Kliknij tutaj! 

Czy gra zostaje w kolekcji? Na chwilę obecną tak. Mimo pewnych mankamentów te kilka partii wypadło dobrze, a gra spodobała się mojej rodzinie. Widzę jednak możliwość, że w przyszłości nie będę do niej wracał i opuści moją kolekcję.
Czy kupiłbym grę samodzielnie? Nie. To gra nastawiona głównie na granie rodzinne i granie z dziećmi, nie jestem więc jej targetem.
Liczba partii na dzień recenzji: 5
Moja ocena BGG: 6