Recenzje

Kanałami na wolność! GRAmy w Mr Jack!

Już jakiś czas temu wspominałem Wam o Mr Jacku Pocket, który mi się spodobał. Mimo sympatii, czegoś brakowało mi w tym tytule, więc gdy tylko pojawiła się informacja o nowym wydaniu przez Rebel, bez zastanowienia podjąłem decyzję o dołączeniu tego tytułu do mojej pirackiej kolekcji.
 
Dwuosobówki w ogóle są w naszej grupie dość lubiane – tytuły takie jak Raptor, Rój czy XYZ mają niezbite miejsce w naszych kolekcjach, nawet mimo tego, że nie są bardzo często ogrywane. Zaginione miasta swego czasu szturmem wtargnęły na nasz planszodomówkowy stół i od pewnego czasu co jakiś czas tam wracają.

Ilość osób: 2
Czas rozgrywki: 45-60 min.
Główne mechaniki: dedukcja, asymetryczne moce graczy
Skomplikowanie zasad: 🎲🎲 (w pięciostopniowej skali)

Uciec z dzielnicy. GRAmy!

Mr Jack to sprytna dwuosobówka, w której jeden gracz wciela się w detektywa, a drugi w tytułowego Mr Jacka, czyli Kubę Rozpruwacza, który stara się umknąć władzy z dzielnicy Whitechapel.
 
Cała rozgrywka toczy się na przestrzeni maksymalnie 8 rund podczas których zadaniem Kuby jest uciec niepostrzeżenie z dzielnicy, a zadaniem stróża prawa jest go oczywiście złapać.
Podczas pojedynczej rundy gracze aktywują zdolności dwóch z czterech dostępnych postaci (w wersji 1 – 2 – 1), używając ich zdolności specjalnych, lub po prostu je poruszając. Bardzo ważne jest to, że gracz wcielający się w Mr Jacka może uciec jedynie w dzielnicy jeśli na koniec poprzedniej tury nie był widziany (czy to przez światło latarni, których w trakcie gry ubywa czy też przez inną postać znajdująca się w bliskiej odległości).
 
Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda pełna rozgrywka, zapraszam was do obejrzenia wideo zaprzyjaźnionego kanału Planszą Po Kostkach:
Rozgrywka w Mr Jacka nie była dla mnie specjalnie zaskakująca, bo po partii w Mr Jack Pocket, wiedziałem czego mogę się spodziewać i to rzeczywiście dostałem. Większa liczba postaci skutkuje większa liczbą możliwości z których możemy skorzystać, co też może powodować pewien downtime, szczególnie jeśli nie jesteśmy jeszcze dobrze zapoznani z postaciami. Czas zajmie nam nie tylko doczytanie poszczególnych umiejętności, ale także podjecie decyzji z których z nich i w jakiej kolejności skorzystać. Z tego powodu początkowe partie będą zdecydowanie dłuższe niż czas podany na pudełku.
Jeśli chodzi o same wrażenia z partii to muszę Wam przyznać, że mam nieco mieszane uczucia. Grając w Mr Jacka bez rozszerzenia za każdym razem na planszy otrzymujemy dokładnie takie samo rozłożenie postaci na planszy, co po pewnym czasie skutkować będzie niestety pewnymi schematami, mimo że ich dobór w trakcie rundy jest losowy. Rozszerzenie rzeczywiście wprowadza nam pewne urozmaicenia w tej kwestii, ale niestety same karty postaci są w lekko innym odcieniu niż te z wersji podstawowej – większość osób zapewne nie zauważyróżnicy, ja niestety zwracając uwagę na szczegóły ją widzę, co mi trochę zepsuło wrażenia z rozgrywki.
Mam również wrażenie, że granie Kubą jest nieco trudniejsze niż granie Detektywem, ponieważ nawet jeśli Detektyw nie złapie przestępcy to wystarczy, że nie pozwoli mu uciec i już jest zwycięzca.
 
Mimo stosunkowo prostych zasad, gra oferuje nam rozgrywkę pełną głębi w której każda podjęta decyzja może mieć znaczenie. Przesuwając postacie zbliżamy lub oddalamy je od kręgów światła, wpływając na to czy będą dalej znajdować się w kręgu podejrzanych. Ze względu na to między graczami trwa pewnego rodzaju przeciąganie liny – Kuba musi wytrzymać z zejściem ze światła odpowiednio długo, jednocześnie nie będąc oczywistym, co również nie jest łatwe. Z tego powodu gra zdecydowanie zyskuje z każdą rozegraną partią, która pozwala nam na bardziej świadome podejmowanie decyzji i świadomość rezultatów naszych posunięć.
Z jednej strony bardzo lubię Mr Jacka, ale znając nasz grupowy styl grania, wiem, że prawdopodobnie nie będzie to gra, która będzie często pojawiać się na stole. Z tego powodu, mimo całej sympatii jaką mam do tego tytułu, wydaje mi się, że za jakis czas ustąpi miejsca tytułowi, który poniekąd będzie mniej wymagający pod względem liczby rozegranych partii, ale równie wymagający pod kątem rozgrywki.
 
Zdecydowanie polecam Wam Mr Jacka, jeśli często wracacie do gier, które lubicie – będzie to świetna perełka w Waszej kolekcji, która będzie błyszczeć z każdą kolejną partią. Jeśli natomiast jesteście opętani przez #szałnowości i ciagle poszukujecie nowych gier, mechanik i rozwiązań to nie polecam Wam tego tytułu, bo nie będziecie w stanie odkryć jego wszystkich tajemnic i zakamarków, które sprawią, że partia będzie prawdziwą łamigłówką.
Chcesz wiedzieć jak oceniam gry? Kliknij tutaj!