Recenzje

Zostałem pogromcą potworów. GRAmy w Roll Player: Potwory i Sługusy!

Podstawka Roll Playera od Ogry Games miała u mnie ciężki start. Po pierwszej partii totalnie nie miałem chęci ponownie siadać do tego tytułu. Nie pamiętam właściwie dlaczego, ale po prostu nie bawiłem się przy nim zbyt dobrze. Dopiero stosunkowo niedawno postanowiłem wrócić jeszcze raz, bo w teorii jest tam wszystko, co powinno mi się podobać.

No więc do Rolla wróciłem i… spodobało mi się. Postanowiłem więc dać szansę dodatkowi, który do samej rozgrywki wprowadza nie tylko dodatkowego gracza, ale również ciekawe rozwiązania, o których Wam dziś opowiem. Czytaj więcej

Recenzje

Zostałem odkrywcą. GRAmy w Luxor!

O Montanie Rudigera Dorna wspominałem tutaj już co najmniej kilka razy. To tytuł, który zaskoczył mnie intuicyjnością zasad i rozgrywką, która mimo relatywnie niskiego czasu, dawała poczucie większej gry, a nie tylko fillera. Jest to jedna z gier, do której staram się wracać dość regularnie.

Przy recenzji wspominałem właśnie o Luxorze, który razem z Azulem i The mind był nominowany do zeszłorocznego Spiel des Jahres. Tytuł ostatecznie został przyznany Azulowi, ale ciekawość względem innych nominowanych tytułów pozostała, stąd bardzo się cieszę, że Piatnik zdecydował się na dystrybucję tego tytułu w Polsce. Czytaj więcej

Recenzje

Zostałem kołderkowym artystą. GRAmy w Patchwork Doodle!
Gry bazgrołkowe są w naszej grupie bardzo lubiane. Przetestowaliśmy już ich całkiem znaczną liczbę, wychodząc poza nasze rodzime produkcje. Swego czasu napisałem nawet post o grach z tą mechaniką, które lubię. Jeśli ktoś go przegapił, zapraszam tutaj.
 
Patchwork od Lacerty był jedną z pierwszych gier jakie kupiłem i jedną z pierwszych, które opisywałem, więc darzę ten tytuł pewnym sentymentem. Tym bardziej, że był rozgrywany podczas pierwszej planszodomówki już prawie 1,5 roku temu. Mimo to swój egzemplarz sprzedałem, ponieważ nie chciałem żeby się kurzył, a okazji do jego ogrywania nie było wiele.
 
Od momentu premiery Patchworka, na rynku pojawiły się różne jego wariacje – Patchwork Express, który ze względu na grupę docelową nie był dla mnie interesujący, Patchwork Doodle, o którym dzisiaj piszę, a niebawem ma się pojawić również i Patchwork Xtrem.

Czytaj więcej

Recenzje

Zostałem hodowcą ptaków. GRAmy w Na skrzydłach!
Już jakiś czas temu wspominałem o tym, że nie wszystkie gry muszą być innowacyjne. Czasami zlepek znanych już schematów i mechanik również potrafi być tytułem bardzo przyjemnym. Nie inaczej było przecież z Santa Marią, która mimo że nie wprowadziła nic innowacyjnego to była po prostu solidnym tytułem, który sam się obronił.
 
Na skrzydłach (polskie wydanie zawdzięczamy wydawnictwu Rebel) obserwuję już od czasu kampanii na Kickstarterze – już wtedy zwróciłem uwagę na jej piękne wydanie (w końcu jestem piratem i lubię błyskotki), ale głównie zainteresowały mnie komentarze porównujące rozgrywkę do Terraformacji Marsa w nieco łatwiejszym wydaniu.
 
Przyznam szczerze, że oczekiwania co do tego tytułu miałem dość wysokie – ciekawa tematyka, bardzo ładne wydanie i angażująca mechanika. Czy w praktyce wszystko okazało się równie dobre co w teorii?

Czytaj więcej