Recenzje

Zostałem wędrowcem. GRAmy w Wyspę Skye: Wędrowca!
Muszę się przyznać, że bardzo lubię gry Pfistera i obecnie jest to chyba mój ulubiony projektant gier planszowych. Podoba mi się zarówno Mombasa, Great Western Trail (tym bardziej z dodatkiem) i właśnie Wyspa Skye, co mogliście ostatnio zobaczyć w poście podsumowującym moje ulubione gry z 2018. Wszystkie zostały wydane przez Lacertę, która również w najbliższych miesiącach wyda Blackout czyli kolejną perełkę tego autora, o czym na pewno już mieliście okazję czytać. Na chwilę obecną razem z 5 klanami Wyspa Skye to moja ulubiona gra kafelkowa na średniozaawansowanym poziomie.

Czytaj więcej

Recenzje

Zostałem farmerem. GRAmy w Pola Zieleni!
Ciężko nie zauważyć, że w eurograch (przynajmniej tych topowych) obracamy się ciągle wokół tych samych tematyk – przenosimy się w kosmos lub do średniowiecza, podróżujemy, odkrywamy lub plądrujemy. Kiedy więc zwróciłem uwagę na tę grę, byłem pozytywnie zaskoczony. Ten setting również często się pojawia, ale w połączeniu ze sprytną mechaniką sprawił, że jest to tytuł do którego ma chęć się wracać. Coś jest w tym co napisał Tycjan w swojej recenzji – mieszkając w mieście i mając stały dostęp do technologii czasem po prostu potrzebujemy na chwilę się wyłączyć i przejść w tryb offline, a wiejskie klimaty się idealnie do tego nadają. Możliwość wyłączenia się jest też jednym z powodów dla których gram w planszówki, o czym już też nie raz Wam wspominałem.
 
Oczywiście mowa o Fields of Green, czyli angielskiej wersji Pól Zieleni, których kampania trwa właśnie na zagramw.to, a ich wydawcą będzie Czacha Games. W grze wcielamy się w farmerów starających się rozbudować swoje farmy, odpowiednio planując właściwy balans między ilością upraw, zwierząt hodowlanych i budynków gospodarczych.

Czytaj więcej

Recenzje

Zostałem lingwistą. GRAmy w Paperback!
Jeśli mnie obserwujecie, to z pewnością zauważyliście, że ostatnio trochę częściej przewijają się tutaj gry z mechaniką budowania talii – mimo że wciąż są to tytuły bardzo znane to zwykle podchodziłem do nich z lekkim dystansem, ale ostatnio coś się zmieniło. Na początku były Wiertła Skały Minerały, później Dominion, a ostatnio również Dolina Kupców, Clank (bardzo mi się spodobał) oraz Czarna Bandera.
 
Już kilkukrotnie na Piracie przewijały się tytuły w których język i słowa były trzonami rozgrywki. Lubię takie kreatywne gry, między innymi też ze względu na swój zawód – to właśnie te reklamy, które bawią się słowami są moim zdaniem najlepsze. Kiedyś, jeszcze długo przed tym zanim zacząłem się interesować nowoczesnymi planszówkami lubiłem zasiąść do partii w Scrabble. Co prawda nigdy nie byłem mistrzem, ale nie w niczym mi to nie przeszkadzało.
 
Dzisiaj tytuł, który łączy w sobie dwie wyżej wspomniane rzeczy – zabawę językiem i budowanie talii. Paperback od Baldar, który niedawno miał swoją premierę potrafi nieźle rozruszać nasz mózg.

Czytaj więcej