Recenzje

Sonar – recenzja

Jeśli obserwujecie mój profil, to wiecie, że zwykle grywam w 2 lub 3 osoby. 4 i więcej graczy przy jednym stole to już rzadkość. I choć od pewnego czasu byłem ciekaw „dużego” Sonara, to właśnie ze względu na wymaganą liczbę graczy, nigdy w niego nie zagrałem. Gdy zatem w zeszłym roku Foxy zapowiedziały wydanie Sonara Family (polską nazwę skrócono), bardzo się ucieszyłem. Obecnie mam przyjemność obejmować tę grę patronatem, jeśli jesteście więc ciekawi, co oferuje rozgrywka zapraszam do lektury. Oczywiście ze względu na patronat tekst ma bardziej charakter poglądowy. Wejdź na pokład

Recenzje

W japońskim klimacie. Kwiat Wiśni – recenzja

Jak wiecie, zwykle staram się brać patronaty nad większymi grami, bo to właśnie takie pozycje  częściej lądują na moim stole. Niewielkich tytułów mam coraz mniej, a grywam w nie najczęściej w tygodniu, gdy nie zawsze jest czas i siła na coś skomplikowanego. Owszem, w weekend pomiędzy większymi tytułami pojawiają się lżejsze przerywniki, ale i to nie jest regułą. Przykładem takiego przyjemnego fillera jest właśnie Kwiat Wiśni, czyli nowa propozycja od Foxów. Nie tylko posiada krótką choć angażującą rozgrywkę, ale jest również urzekający pod względem wykonania. Wejdź na pokład

Recenzje

Zostałem częścią rafy. Recenzja Reef!

Reef to kolejna pozycja z kategorii gier logicznych, którą miałem przyjemność ogrywać w tym roku. Już pod koniec sierpnia premiera polskiej edycji od wydawnictwa Foxgames, a ja już teraz jestem pewien, że Reef trafi na stoły wielu z Was. Jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń z rozbudowy własnej rafy koralowej, zapraszam do recenzji. Wejdź na pokład

Recenzje

Zostałem pomocnikiem szklarza. GRAmy w Jeszcze więcej szkła!

Nie da się ukryć, że ostatni rok to wysyp nie tylko gier roll&write, ale również gier abstrakcyjnych. Także w tym roku pisałem już o kilku abstraktach: pięknym Seikatsu, nowej, bardziej skierowanej do graczy odsłonie Azula czy choćby Stellium. Jednak w tej całej różnorodności, najczęściej ogrywanym przeze mnie w 2018 tytułem była Sagrada. Nic więc dziwnego, że miałem niemałe oczekiwania również wobec dodatku, który po polsku został wydany pod nazwą „Jeszcze więcej szkła”. Wejdź na pokład