Ostium – recenzja

Ostium widok na pudełko

Nie tak dawno recenzując dla Was Terrors of London wspominałem o moim problemie z bitewniakami. Na początku jest wielka ekscytacja, wszystko zapowiada się świetnie, partie są angażujące, ale po kilku rozgrywkach wkrada się powtarzalność, doskwiera ciągłe mielenie kart i zapał opada.  Dlatego w grach tego typu często szukam jakiegoś urozmaicenia, które sprawi, że będę miał… Czytaj dalej Ostium – recenzja

Puerto Rico – recenzja

Są takie gry, które z upływem lat wciąż potrafią świetnie sprawdzić się na naszych stołach. W naszej ekipie często wracamy do wiekowych tytułów, które pokazują nam, że nie tylko najnowocześniejsze gry zapewniają dobrą zabawę. Oczywiście, niektóre z nich trochę się już zestarzały, ale mimo to pokazują początki pewnych mechanik, dzięki którym łatwiej docenić to, co… Czytaj dalej Puerto Rico – recenzja

Wyprawa do Newdale – recenzja

To, że Alexander Pfister jest moim ulubionym autorem planszówek, nie jest żadną tajemnicą. Nie bez powodu uczestniczę w propagowaniu hasztagu #TeamPfister i pozytywnie oceniam każdą grę Pfistera, w którą zagrałem. A dodam, że grałem w prawie wszystkie i niezmiennie znajdują się one w mojej kolekcji. Staram się regularnie wracać do Great Western Trail, Blackoutu czy… Czytaj dalej Wyprawa do Newdale – recenzja

Pracownia Snów – recenzja

Wspominam o tym tak często, że pomyślicie, że to jakaś mantra, ale naprawdę lubię gry logiczne. Pasuje mi ten typ kombinowania, szczególnie jeśli naszym zadaniem jako graczy jest tworzenie przestrzennych układów. Ten aspekt niezmiernie podobał mi się w Tash Kala. Ze swojej logicznej półki w kolekcji zawsze znajdę czas na Reef czy Seikatsu. Teraz zdecydowanie mogę… Czytaj dalej Pracownia Snów – recenzja