Recenzje

Zostałem osadnikiem z krwi i kości. GRAmy w Dice Settlers!

Wielokrotnie wspominałem Wam o tym, że lubię gry kościane. Nie bez powodu jedyne dwie „dziesiątki” jakie do tej pory wystawiłem na BGG, otrzymały właśnie tytuły kościane – Zamki Burgundii oraz Troyes.

Dávid Turczi ma już na swoim koncie kilka znanych tytułów. Jest między innymi twórcą Anachrony, czyli dużego euro, które szczerze mówiąc nie wywarło na mnie wrażenia. Wspomógł swoimi pomysłami także tworzenie dodatku do Aury, który zdecydowanie poprawił rozgrywkę. Już od 14 sierpnia będziecie mogli sprawdzić, jak wypada jego kolejny tytuł w polskiej wersji językowej – Dice Settlers. Ja przez ostatnie dni intensywnie ogrywałem przedpremierowy egzemplarz, zatem podzielę się swoimi wrażeniami. Wejdź na pokład

Recenzje

Zostałem uczonym. GRAmy w Newton!
Gry dla średniozaawansowanych w naszej grupie sprawdzają się najlepiej. Mimo, że bardzo lubimy gry ciężkie, to wychodzą one na stół dość rzadko, bo spotykając się raz w tygodniu wolimy zagrać w kilka tytułów, niż cały wieczór móżdżyć nad jedną grą. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, ale zazwyczaj podczas jednego spotkania przewijają się co najmniej dwie „większe” i kilka “mniejszych” gier.
 
Na Newtona zwróciłem uwagę już podczas zeszłorocznego Essen, kiedy więc dowiedziałem się, że zostanie wydany przez Lucrum Games przebierałem niecierpliwie nogami, żeby w końcu móc w niego zagrać.

Wejdź na pokład

Recenzje

Zostałem piratem. GRAmy w Czarną Banderę!
Czy jest jakieś inne bardziej pasujące miejsce niż Pirat, gdzie powinna ukazać się opinia gry o piratach? Gdy pierwszy raz zobaczyłem grę Ruthless czyli naszą polską Czarną Banderę to nawet się nią jakoś mocno nie zainteresowałem – bardzo dobrze, że ostatecznie gra do mnie trafiła, bo jest to jeden z lepszych tytułów w który zagracie tej jesieni.

Wejdź na pokład

Recenzje

Zostałem chmurą. GRAmy w Aurę!
Odkąd tylko dowiedziałem się, że Aura będzie miała swoją polską wersję i w dodatku zostanie wydana przez Lucrum Games o nie mogłem się jej doczekać, bo wiedziałem, że będzie to świetny dodatek do kolekcji.
 
Przede wszystkim, oryginalny tytuł, czyli Petrichor trochę obrazuje to, co kocham w angielskim – jednym słowem jesteśmy w stanie wyrazić coś, co w języku polskim możemy przetłumaczyć jedynie opisowo. I tak tutaj, petrichor to dosłownie zapach po deszczu na suchej ziemi.
 
Tytuł bardzo zresztą trafny, bo przecież w grze jesteśmy chmurami, a naszym jedynym celem jest powiększać się, łączyć z innymi chmurami i nawadniać uprawy.

Wejdź na pokład