Recenzje

Smoothies – recenzja

Na Piracie gry roll & write pojawiają się właściwie od początku istnienia bloga. Lubię ich lżejszy charakter i sposób, w jaki łączą nieskomplikowaną rozgrywkę z kombinowaniem, jak najkorzystniej użyć kości. Przez mój stół przewinęło się ostatnio sporo bazgrołkowych tytułów, a ich najmłodszym reprezentantem jest Smoothies od wydawnictwa Muduko. Mieliśmy już ścinanie kwiatów w Bukiecie, szycie kołderki w Patchwork Doodle, czy choćby rozstawianie parawanów w rodzimym Plażingu, a teraz pora na miksowanie owoców.

Testowałem tę grę jeszcze na etapie prototypu i mimo jej nieokrzesanej wtedy formy, zdecydowałem się objąć ją patronatem. Jeśli jesteście ciekawi co mnie do tego skłoniło, zapraszam do recenzji. Czytaj więcej

Recenzje

Sąsiedzi – recenzja

Gry dwuosobowe są u mnie mile widziane od początku mojej planszówkowej przygody. Już wtedy głównie grywałem w mniejszym gronie. Wiem, że niektórym sprawia przyjemność partia w większych składach, czasem nawet 10-osobowych, ja jednak nie czerpię przyjemności z takich rozgrywek. Dzięki regularnemu graniu z Sydonią miałem okazję poznać wiele wspaniałych dwuosobowych tytułów, do których wciąż wracamy, a wiele z nich trafiło do mojej kolekcji. Gdy tylko dowiedziałem się o chęci wydania Sąsiadów przez Muduko, wiedziałem, że trzeba ich sprawdzić. Nie jest tajemnicą, że objąłem ich patronatem, więc niespodzianek nie będzie, ale jeśli nadal zastanawiacie się nad zakupem, przeczytajcie dlaczego moim zdaniem to tytuł warty uwagi. Czytaj więcej

Recenzje

Sierra West – recenzja

Mimo, że w tygodniu najczęściej sięgam po tytuły, których rozegranie zajmuje mniej niż godzinę, to bardzo lubię dłuższe gry, w których trzeba pomóżdżyć. Przyciąga mnie do nich zastanawianie się nad kolejnymi ruchami, planowanie posunięć i obserwowanie jak mój plan przynosi korzyści. Co ciekawe, Sierra West łączy w sobie zalety zarówno niezbyt czasochłonnej rozgrywki, jak i elementy cięższego tytułu. Jednak czy to wystarczy aby się Sierrą zainteresować? Jako, że objąłem ten tytuł patronatem, z góry znacie odpowiedź na to pytanie. Po szczegóły zapraszam do recenzji. Czytaj więcej

Recenzje

Wyspa Skye: Druidzi – recenzja

Wyspa Skye to pierwszy tytuł Alexandra Pfistera w jaki miałem okazję zagrać podczas swojej planszówkowej przygody. Zawsze podkreślam, że jest to jeden z moich ulubionych (jeśli nie ulubiony) projektantów gier i bardzo ubolewam, że jeszcze nie zagrałem w jego tegoroczne tytuły. Pisałem Wam w tym roku o dodatku Wędrowiec, który bardzo zmienił rozgrywkę w Wyspę Skye. Mimo, że początkowo wzbudził mieszane uczucia, ostatecznie Wędrowiec przekonał mnie do siebie i cieszę się, że dołączył do mojej kolekcji. Wiem jednak, że właśnie ze względu na te drastyczne zmiany, nie sprostał on oczekiwaniom wielu osób. Przy najnowszym dodatku Druidzi, czyli nowości od wydawnictwa Lacerta zdecydowano się na mniej rewolucyjny powrót na Wyspę Skye. Czy powrót do korzeni okaże się strzałem w dziesiątkę? Zapraszam na recenzję.  Czytaj więcej