Recenzje

Moje Miasto – recenzja i wrażenia po kampanii

Gry legacy to ciekawe zjawisko, które posiada chyba tak wielu zwolenników, jak przeciwników. Dużą część graczy stanowią jednak osoby, które nie miały styczności z tą formułą. Przyznam szczerze, że sam należę do tej ostatniej grupy, nie mogąc się do tej pory przekonać do nieodwracalnych zmian w elementach gry czy niszczenia ich. Kolejną barierą był fakt, że gry legacy, to często planszowa opowieść, w której fabuła i tematyka grają pierwsze skrzypce, a dla mnie ten aspekt nigdy nie był najważniejszy.  

I tu naprzeciw moim oczekiwaniom wychodzi nagle Reiner Knizia i jego… a w zasadzie MOJE Miasto. To kafelkowa gra legacy o rozbudowie tytułowej mieściny, która przeprowadzi nas przez kampanię podzieloną na 8 scenariuszy. Każdy z nich zaskoczy nas dodając do bazowej rozgrywki nowe elementy oraz na stałe modyfikując planszetki i kafelki graczy. Jeśli ciekawią Was moje wrażenia z jedynej na mojej półce gry typu legacy, zapraszam do recenzji. Czytaj więcej

Recenzje

Calico – recenzja

Mógłbym do znudzenia powtarzać, że lubię gry logiczne. I tak właśnie zrobię: powtórzę to znowu. Lubię gry logiczne. 

Jeszcze bardziej lubię gry logiczne z kafelkami. Najwyżej w hierarchii stoją jednak gry logiczne z kafelkami i kotami. I w ten oto pokrętny sposób docieramy do Calico. Już w Najlepszej Grze o Kotach ta tematyka mnie kupiła ( choć głównie za sprawą moich dwóch kocic, które mnie do niej namówiły), dlatego przyznam, że co do Calico miałem olbrzymie oczekiwania. I to nie tylko pod kątem samej rozgrywki, ale i jej kociej otoczki. 

Choć nauka nie znalazła jeszcze odpowiedzi na pytanie, dlaczego koty tak bardzo lubią kołdry, Wy poniżej znajdziecie odpowiedzi na inne: czy Calico spełniło moje oczekiwania i czy warte jest polecenia? Zapraszam do recenzji. Czytaj więcej

Recenzje

Babylonia – recenzja

Ostatnią grą Reinera Knizii, jaką dla Was recenzowałem był Pchli Cyrk. Wspominałem wówczas, że bardzo lubię gry tego autora i choć często miesza on wcześniej wykorzystane pomysły w swoich tytułach, to wiele z nich potrafi się wspólnie odnaleźć w jednej kolekcji. Warto jednak pamiętać, że Knizia to nie tylko proste liczbowe fillery. Dziś oceniam dla Was Babylonię, która jest tego świetnym przykładem.

Abstrakty doskonale odnajdują się w moim zbiorze i od pierwszej partii nie miałem wątpliwości, że i Babylonia zostanie ze mną na dłużej. Jeśli jesteście ciekawi, czym ten tytuł przekonał mnie do siebie tak szybko, zapraszam na recenzję. Czytaj więcej

Recenzje

Sąsiedzi – recenzja

Gry dwuosobowe są u mnie mile widziane od początku mojej planszówkowej przygody. Już wtedy głównie grywałem w mniejszym gronie. Wiem, że niektórym sprawia przyjemność partia w większych składach, czasem nawet 10-osobowych, ja jednak nie czerpię przyjemności z takich rozgrywek. Dzięki regularnemu graniu z Sydonią miałem okazję poznać wiele wspaniałych dwuosobowych tytułów, do których wciąż wracamy, a wiele z nich trafiło do mojej kolekcji. Gdy tylko dowiedziałem się o chęci wydania Sąsiadów przez Muduko, wiedziałem, że trzeba ich sprawdzić. Nie jest tajemnicą, że objąłem ich patronatem, więc niespodzianek nie będzie, ale jeśli nadal zastanawiacie się nad zakupem, przeczytajcie dlaczego moim zdaniem to tytuł warty uwagi. Czytaj więcej