Recenzje

Marco Polo II

Duet włoskich projektantów Luciani i Tascini znany jest na planszówkowej arenie międzynarodowej nie od dziś. Tzolk’in, którego razem zaprojektowali jest jedną z moich ulubionych gier i do dzisiaj po trochu żałuję, że w naszej grupie to nie mnie przypadła możliwość postawienia go na swojej półce. Z kolei w pierwszą odsłonę Marco Polo miałem okazję zagrać tylko kilka razy, ale już podczas pierwszej partii wrażenie zrobiła na mnie nie tylko krótka kołderka (przez którą miałem wrażenie, że nie zdążyłem nic zrobić), ale też eleganckie połączenie zazębiających się mechanik. Nie zdziwi Was więc pewnie, że wobec kolejnej odsłony tej gry miałem wysokie oczekiwania, szczególnie biorąc pod uwagę zapowiadane zmiany. Czy rzeczywiście wszystko wypadło na korzyść? O tym przekonacie się już w tekście, do którego lektury Was zapraszam. Czytaj więcej

Recenzje

Wyprawa do Newdale – recenzja

To, że Alexander Pfister jest moim ulubionym autorem planszówek, nie jest żadną tajemnicą. Nie bez powodu uczestniczę w propagowaniu hasztagu #TeamPfister i pozytywnie oceniam każdą grę Pfistera, w którą zagrałem. A dodam, że grałem w prawie wszystkie i niezmiennie znajdują się one w mojej kolekcji. Staram się regularnie wracać do Great Western Trail, Blackoutu czy Maracaibo, bo wiem, że to gry, które wypracowały sobie miejsce na moich półkach, oferując rozrywkę na wiele partii. Nie inaczej było z O mój zboże!, więc gdy usłyszałem, że wydawnictwo Lacerta wzięło na celownik Wyprawę do Newdale, wiedziałem, że chcę w tym uczestniczyć. Decyzja o objęciu gry patronatem zapadła błyskawicznie.

Jeśli chcecie przekonać się, co takiego urzekło mnie w tym dużym granatowym pudełku, zapraszam na recenzję. Tym razem oprócz mojej, przeczytacie również opinie innych osób związanych ze światem planszówek. Myślę, że wspólnie przekonamy Was, że to tytuł, który powinien znaleźć się na Waszej półce. Czytaj więcej

Recenzje

Lockup – recenzja

Set collection to jedna z najczęściej wykorzystywanych mechanik gier planszowych, a jednocześnie jedna z moich ulubionych. Lubię ją zarówno w minimalistycznej formie, którą znajdziemy chociażby w Paszczakach, jak i tej bardziej wymagającej, przykładowo w Great Western Trail. Bardzo często występuje ona jako mechanika towarzysząca i tak właśnie jest w Lockup, który swoją polską premierę będzie miał już niebawem. Niezależnie, od tego, czy jesteście fanami planszowego uniwersum Roll playera, czy też nie, myślę, że warto poświęcić temu tytułowi chwilę uwagi. Zapraszam do lektury. Czytaj więcej

Recenzje

Abominacja. Dziedzictwo Frankensteina – recenzja

Chyba od początku swojej planszówkowej drogi zawsze byłem nieco bardziej sucharkowy. Nigdy nie miałem nic przeciwko ameri, ale nie znam tego gatunku na tyle, żeby móc cokolwiek o nim pisać. Z pewnością nie zdziwi Was więc, że Abominacja: Dziedzictwo Franktensteina trafiła na moją listę gier do przetestowania gdy tylko pojawiła się informacja o polskiej edycji. Mimo, że klimat w niej jest niemal namacalny, to w swojej mechanice nadal pozostaje klasycznym euro. Jeśli ciekawi Was, co wyróżnia ten tytuł i czy warto po niego sięgnąć, zapraszam do recenzji.

Czytaj więcej